Od dawien dawna znana jest wartość czystej wody w życiu człowieka i całej ludzkości. Wiadomo też , że rozwój skupisk ludzi, całych wsi i miast jest ściśle związany z możliwością dostępu do wody czerpanej z jej naturalnego nurtu, uformowanego w trakcie długiego przedziału czasu do postaci dzisiejszych rzek i cieków wodnych. Czasem jednak krótkowzroczność i brak wrażliwości na przyrodę współczesnych budowniczych , ale często również nieuczciwość i egoizm konkretnych osób powoduje niszczenie tego życiodajnego i przyrodniczo pięknego tworu, jakim jest rzeka. Skala wynaturzeń jest tak ogromna, że spowodowała już zaburzenia w społecznym pojmowaniu roli rzek, ich znaczenia i wartości. W pogoni za zyskiem i zbyt prosto pojmowaną skutecznością podejmowanych działań zbyt duża część społeczeństwa zaakceptowała pojmowanie rzeki w sposób ograniczony do funkcji, jakie wyznaczają jej mechanizmy rynkowe i gospodarcze – ewentualnie turystyka i rekreacja. Rzeczywiste walory rzek wykraczające daleko poza tak “budowlany” system wartościowania są niestety traktowane jako mało cenne – bo dla wielu bezużyteczne. Dlatego próbując “wrócić do źródeł”, należy przypomnieć wszystkim i co trudniejsze – próbować wyegzekwować przesłanie zawarte w tym prostym wierszu :
Nie zawracaj rzeki biegu
Nie wysuszaj mokrych brzegów
Nie zasypuj jej wałami
Nie betonuj budynkami
Nie zatruwaj, nie zagradzaj
Daj żyć rzece, nie przeszkadzaj!
Życie rzece się należy
w całej pełni jej bogactwa
ryb i roślin, kwiatów ptactwa.
Zamiast niszczyć i żałować
daj jej płynąć i radować darem swoje okolice
Daj żyć rzece, ratuj życie.
Korelacja ekologii z edukacją jest wręcz naturalna – uczmy więc młode pokolenia szacunku do przyrody od najwcześniejszych lat. Pozwoli to uniknąć im przytaczanych w niniejszym felietonie błędów ignorancji naszego pokolenia.
Bogdan Wachowicz. Polski Klub Ekologiczny o. Knurów

